Jak informują doradcy kredytowi, kredyty hipoteczne w euro są obecnie bardzo atrakcyjną i korzystną dla kredytobiorcy opcją. Dlatego warto zastanowić się czy nie postawić na kredyty mieszkaniowe denominowane w tej walucie. Różnica między ratami wynosi już jedną trzecią, właśnie na korzyść kredytów we wspólnej walucie.
Chociaż kredyty mieszkaniowe w euro są coraz korzystniejsze dla polskich kredytobiorców, wciąż zainteresowanie tego typu produktami finansowymi jest niewielkie. Klienci wybierają w banku najczęściej kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, a przy ostrzejszej polityce kredytowej i niechęci do udzielania kredytów w szwajcarskiej walucie, popularność zaczęły zyskiwać kredyty w polskiej walucie. Tymczasem atrakcyjniejszym rozwiązaniem jest zaciągnięcie zobowiązania w euro. Różnica w ratach wynosi obecnie aż trzydzieści procent na niekorzyść polskiej złotówki. Na dodatek kredyty hipoteczne w euro mogą mieć niższe marże niż zobowiązania we frankach szwajcarskich. Jednakże to wciąż za mało by przyciągnąć klientów – po kredyt w euro wciąż niechętnie sięgamy, a niższe raty nie są w stanie nas do tego przekonać. Niechęć można jednak wytłumaczyć między innymi tym, że walutowe kredyty nie są zbyt powszechnie dostępne, a skala ryzyka z zaciąganiem tego rodzaju kredytów wciąż jest widoczna.