Nawet uwzględniając fakt, iż w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy fundusze emerytalne straciły od 10 do 18 procent, nadal bardziej opłaca się oddawać składki na przyszłe emerytury do Otwartych Funduszy Emerytalnych niż do ZUS-u.
Osoby, które urodziły się po 31 grudnia 1968 roku, muszą przynależeć do OFE. Jednakże i dla tych, którzy nie podlegają temu obowiązkowi, fundusze emerytalne stwarzają spore możliwości zgromadzenia emerytury. Zdecydowanie opłacalnym rozwiązaniem jest rozdzielenie składki na przyszłe emerytury pomiędzy ZUS i wybrany fundusz emerytalny. Fundusze emerytalne mogą inwestować do 40 procent środków w akcje, zaś resztę składek na przyszłe emerytury lokują w obligacjach skarbowych. Taki system sprawia, że fundusze emerytalne pozwalają na wypracowanie sporej stopy zwrotu – a w przyszłości dobrej emerytury – zaś środki gromadzone przez ZUS to w zasadzie jedynie zapis elektroniczny, który nie da tak dobrych wyników. Kapitał zgromadzony w ZUS-ie podlega bowiem waloryzacji. Zaś fundusze emerytalne wypracowują trzycyfrowe stopy zwrotu.