W tym tygodniu dobiegają końca konsultacje w sprawie projektu ustawy dotyczącej zasad, na jakich mają być przyznawane emerytury pomostowe. Stanowisko rządu wydaje się jednoznaczne i nieugięte – emerytury pomostowe mają przysługiwać jedynie 200 tysiącom osób. Kto na tym zyska, a kto straci?
Według planowanej ustawy emerytury pomostowe mają być wypłacane tylko osobom urodzonym pomiędzy 1949 a 1968 rokiem. Na liście zawodów, których przedstawiciele mają prawo do tych emerytur, jest około 60 różnego rodzaju prac. Szacunkowo na emerytury pomostowe może liczyć około 200 tysięcy osób, choć określanie list zawodów uprawniających do tych świadczeń jeszcze trwa. Związki zawodowe nie zgadzają się na propozycję rządu. Ich przedstawicielom nie podoba się takie ograniczenie uprawnień. Rząd jest jednak nieugięty i mało prawdopodobne by zmienił decyzję. Tłumaczy to niskimi świadczeniami dla tych, którzy przeszliby na emerytury pomostowe wcześniej, z niskim stażem pracy. W nowym systemie opłaca się pracować dłużej – im więcej pieniędzy ze składek trafi na konto emerytalne, tym wyższe będą późniejsze świadczenia.